Playlista

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Moja Laleczka (II)

Ostatnio na blogu pisałam o "Laleczce z Metalowej Porcelany". Wciągnęłam się w to i napisałam więcej ^^ Więc oczywiście zamieszczam to tutaj. Wieczorem czytałam bratu i chyba mu się spodobało xD

(To jest dokończenie do pierwszej części)
"...Cały schemat tej postaci jest nieznany, tajemniczy i zaskakujący. Lecz można się łatwo domyślić czego chce. Czego ? Głębokiej szczerej miłości ze szczyptą zrozumienia. Nie ważne do końca od kogo. Pewnie cieszyłaby się nawet gdyby jakiś kot ją pokochał. (Chociaż mówiła, że koty się je. Nie koniecznie tak myślała). Miała chomika ale nawet on za nią nie przepadał. Nasza kochana porcelanka sama sobie tworzyła klatkę i izolowała się w niej, nie zdając sobie z tego sprawy. Ciekawe jest to, że laleczka ma tak jakby dwie pod świadomości. Pierwszą tą którą myśli, którą wysyła wszystkie informacje do mózgu. Drugą taką jakby ktoś inny w niej siedział. Jakaś zupełnie inna osoba. Często mówiąc/myśląc do siebie rozmawiała z drugą, głębszą pod świadomością. Co było lekko nienormalne. Dzięki temu łatwiej jej się podejmowało nie które decyzje. Lecz była sama, sama ze swoim ciałem w którym żyło dwóch ludzi. A w odniesieniu do prawdziwych, żyjących stworzeń to nie tak, że jest nie miła czy wredna. Tak zdarze się, że jest wredna, ale potem jest jej przykro i żałuje, bo przecież jest wrażliwa. Więc skoro jest przyjacielsko nastawiona i sympatyczna to dlaczego jest odpychana?! Pewnie za swoje poglądy. Jest bardzo mądra a jej poglądy są dobrze sformułowane, oparte na faktach, są sensowne i logistyczne. Myślała bardzo odważnie i rozważnie, nie prosto i zrozumiale. Jeszcze do tego ten jej charakter. To specjalne usposobienie.Wszystko dokładnie przemyślane. Każdy ruch. Każdy pomysł. Każde jej zachowanie. Lubiła się wyróżniać Ale tylko oryginalnością i pomysłowością, nie prostactwem. Oczywiście zdarza się czas kiedy chce być sama, niezauważalna. Ma wiele trudnych cech. Dla niej naturalnych. Dla innych dziwnych i nienormalnych...."

(Część druga)
"Dlaczego i w czym ta nasza młoda dama jest oryginalna? Dlatego, że umie dorównać rówieśnikom w zachowaniu, ale również się wyróżniać. Byś sobą w niepowtarzalnym świetle. Inspiracje bierze z różnych epok. Każda epoka jest dla niej sztuką. W każdej epoce widzi coś zaskakującego. Najbardziej ceni dwa czasy. Jeden okres to wiek XVII i XVIII. Podoba się jej podejście do dam z ogromnym szacunkiem. Zawsze marzyła aby mieszkać w wielkim, pięknym, bogatym pałacu z służbą. Chodzić po zamku w ciężkiej lecz delikatnej błękitnej sukni lekko skręconych blond włoskach. Pić herbatę z drobnej filiżanki. Grać w krykieta na krótko ściętej trawie w dużym ogrodzie. Chodzić do opery i teatru. Wiele można by było o tym opowiadać. Drugi okres to lata 80-te XX wieku. Jej ulubioną książkę są "My dzieci z dworca zoo" Napisane przez Christiane F. właśnie w tamtych czasach. Pewnie każdy się zastanawia, że przecież nie ma w tym nic szczególnego. Dla niej jest. Muzyka..muzyka Rockowa której słucha. Ale i nie tylko bo również moda. Bardzo inspiruje ją tamten ubiór. Uważa jeszcze, że wtedy wszystko inaczej się traktowało. Szanowało więcej rzeczy. Teraz się na to tak nie patrzy...a ona się stara. To też można zaliczyć do jej mądrości. A skąd ta mądrość? Możliwe, że z książek ponieważ bardzo dużo czyta. Fantastykę, biografie, dzienniki, pamiętniki, horrory, komedie a nawet zaczęła czytać książkę ekonomiczną. Ogólnie ma bardzo artystyczną dusze. Uwielbia chodzić do galerii i oglądać obrazy. Kocha teatr, nie często do niego chodzi ale go uwielbia. Oczywiście jest jeszcze muzyka. W dodatku tańczy. Tańczy bo wtedy najbardziej czuje, że jest sobą. Sobą gdy obie pod świadomości znikają. Gdy tańczy czuje całe swoje ciało, a ono porusza się samo, płynnie jak i również automatycznie w rytm muzyki. Czuła, wrażliwa, mądra, kreatywna, wyrozumiała, pomysłowa i oryginalna. Takimi przymiotnikami można ją określić. Tak po za tym to nasz bohaterka chyba znalazła jakąś miłość. Jakąś miłość...



Mam nadzieję że wam się podobało. Ale nie wiem. Byłabym wdzięczna za komentarze. Przyjmę każdą krytykę.


Pamiętajcie dziś prima aprilis i śmigus dyngus ;)

środa, 27 marca 2013

Nowy post :D Ahh

Nowy Post. Nareszcie, w końcu. Dawno nie pisałam. Bo...nie było o czym (?) Słaby net. Ale teraz nazbierałam dużo (myślę że fajnych) tematów na napisanie tego posta. Poruszę dziś dużo rzeczy. Mam nadzieję że was nie zanudzę ;)

Tak jak zazwyczaj zaczynam posta to zacznę tak i dziś. Co tam u mnie...świetnie, tak jakby. Trudno opisać stan w którym się znajduję. Tak jakoś cicho, pusto ale nie jest źle. W końcu wolne *.* A niedawno nazbierałam ładne ocenki (^^). Ostatnio w moim życiu pojawia się dużo nowych osób. Nie które chyba stają się dla mnie ważne. Jedną z takich osób przed chwilą straciłam i to był mój wielki błąd. Może uda mi się to naprawić, ale się boję. Tęsknie za nim (bo to chłopak) Tak ale zawsze gdy jest tak jakoś.. jakoś dziwnie to piszę. Piszę wiersze, piosenki, opowiadania, zadania. Wszystko dzięki czemu mogę spisać swoje myśli. Teraz wymyśliłam sobie postać. Taką troszeczkę na tle mnie, ale bardzo częściowo (więc proszę o nie pisanie zbędnych pytań).

Nazwałam ją "Laleczka z metalowej porcelany"
Dlaczego Laleczka? Bo mała, niepozorna i cicha. Tym bardziej blondynka o jasnej cerze z piegami koło nosa i małymi niebiesko-perłowymi oczami. Choć małymi to głębokimi często nie wiadomo gdzie się patrzy. Oczy chłodne, przelatujące w głąb każdej duszy. Co teraz? Porcelany. Jaka jest porcelana? Krucha i delikatna. Z licznymi zdobieniami i wzorami. Mam tutaj na myśli umiejętności i cechy charakteru. Ma ich wiele i są różne. Jeszcze tylko jedno pytanie. Dlaczego metalowa? Bo ona tego słucha. Słucha ostrej, twardej, ciężkiej i agresywnej muzyki. Lubi taką. Nie tylko tego słucha ale ubiera się tak. Zakłada czarne ubrania. Łańcuchy, na nogach glany. Tak w sumie wygląda. Na twarzy uśmiech w oczach odwaga w środku jej samej…strach. Czy jest piękna? Nie jest idealna. Jest przeciętna? Możne… chociaż tak jak każdy człowiek ma cechy wartościowe….Laleczka, laleczka o jasnej cerze. Zimnych rękach, podobno od serca. Pustego serca. Nie była kochana. Była często odpychana. Ma swój charakter. Swój dziwny nie typowy charakter. Rzadko kto wie o co jej chodzi. Przez liczne metafory i upodobnienia. A gdy jest smutna. Mówi swoim językiem cały czas. Myślami gdzieś daleko. Więc tęskni, tęskni za sobą. Chce znać osobę taka jak ona. Osobę która rozumie jej humorki, jej charakterek. Dotąd jeszcze jej nie znalazła, chociaż chyba jest blisko. Ile nasza bohaterka ma lat ? Czternaście…czternastolatka uzależniona od małej czarnej kawy z dwoma małymi łyżeczkami cukru.

Mam nadzieję, że choć trochę się podobało.

Następny pomysł na posta to taki, że zaczęłam słuchać ciekawej muzyki. Ehh źle się wyraziłam. Zaczęłam poszerzać moje upodobania muzyczne (?) Może tak. W prawdzie chodzi mi o to że poznałam kilka nowych kawałków które znalazły się na moim MP4 (1 Gb-MP4 :D ). Jakie to piosenki ...A takie:

System of a Down- Fuck The System

Korn- Get Up


I to by było na tyle xD Ale bardzo fajnie mi się pisze. Mogłabym pisać więcej ale pewnie nie interesuje was moje czysto prywatne życie ;__;


PS. Link do mojego aska. Śmiało pytaj ;)  Kliknij w to!!!! (http://ask.fm/dagix)


Podobał Ci się ten post. Napisz co o nim sądzisz ;) !!!

 

Pozdrawiam was wszystkich i życzę WESOŁYCH ŚWIĄT.
Wasza Laleczka z Metalowej Porcelany.

piątek, 15 marca 2013

Iron Maiden

Już troszkę dawno nie pisałam...jakoś tak ;/
Ostatnio bardziej się staram o dobre oceny. Zapisałam się na 4 konkursy i w 1 już jestem w 2 etapie. Czytam Pretty Little Liars. Super książka. Przeczytałam pierwszą część i chciałabym następne a jest ich 10.



Ostatnio w szkole dostajemy dużo ocen a to = dużo nauki. "Czy damy radę ? Tak damy radę"- Bob budowniczy...xD Byle tylko do poniedziałku :D czekam na kogoś ;p

Nie wiem co mogę mądrego napisać ;/ Tak sobie ostatnio myślę, że fajnie by było być przewodniczącą klasy. Tak jakoś chce ;p

Nie pisze nic mądrego ale za to napisze, że


MAM BILETY NA IRON MAIDEN !!! 



Taaaak ^^ Koncert odbędzie się w Łodzi (Atlas Arena) 3 lipca 2013 roku. Nie mam jakiś suuper miejsc ale są fajne. Bardzo się cieszę bo to było jedno z moich marzeń na wakacje i w życiu chyba też bo kto by nie chciał zobaczyć jakiegoś super zespołu ^^ Dzisiaj trzymałam pierwszy raz swoje bilety w ręce ;p Nie, nie mam zaburzeń psychicznych ;p Ahh strasznie się cieszę, że tam jadę już nawet planuję jak się ubiorę. Oczywiście czerwone włosy są obowiązkowe !!! Dobrze, że mam koszulkę tego super band :D

Iron Maiden- 2 minutes to midnight

A wy na jaki koncert chcielibyście pojechać ? 
(PISZCIE W KOMENTARZACH)

piątek, 8 marca 2013

Everything at once.


Dzień Kobiet…dzisiaj !!! Nie no serio, sama bym nie wiedziała, dopiero jak mi kolega złożył życzenia xD Ale ja jako ja nie na widzę tego święta bo co to za różnica czy chłopak czy dziewczyna..ahh. No tak ale ja jestem dziwna(;p). Chociaż z drugiej strony to miłe jak mi składają życzenia. Dostałam tylko 3 jak na razie i to 2 przez fb ^^ Mniejsza o to. Wszędzie w tym dniu widać tylko zakochane pary. Przynajmniej z mojego egoistycznego punktu widzenia. Taaak…Tylko zawsze się zastanawiam czy oni naprawdę się kochają czy to tylko tak dla ściemy. Teraz ma się dziewczynę/chłopaka tylko po to, żeby mieć. Czasem te osoby nawet się nie znają i zupełnie nic o sobie nie wiedzą. To puste ale końcu żyjemy w XXI wieku. (za komuny było lepiej :D ) Właśnie żyjemy w czymś dziwnym. Kiedyś w czasach jeszcze średniowiecza „Kocham Cię” to były wielkie słowa. Teraz to szkoda słów. Ale koniec z tymi moim rozmyślaniami. Cieszmy się jeszcze tym dniem. 

Ostatnio się zmieniłam. Chyba jestem odważniejsza i nw może sympatyczniejsza? Ja się nie wypowiem ale wiem, że jest coś nowego.Chłopak który mi się podoba dał mi do zrozumienia, że mam się od niego odczepić. Ale to nie jest proste, tym bardziej że codziennie go widzę. Właśnie wyjeżdża na tydzień do Francji. Smutno :((
Coś czuję że piszę ostatnio za prywatne sprawy...

Napisałam taki tytuł posta..sama nie wiem czemu. Więc taka piosenka:

Lenka- Everything at Once

sobota, 2 marca 2013

Sometimes

Czasami lubię moja szkołę. Tak ogólnie to jej bardzo nie lubię. Ze względu na uczniów, ale ostatnio nie zwracam na nich wszystkich uwagi. Tylko na takiego jednego kogoś. Wtedy czas mi szybciej mija i lubię szkołę (xD) Więc to fajne.

No i tutaj taka tematyczna piosenka Taylor Swift-I Knew You Were Trouble


U mnie nic ciekawego dlatego nie pisałam chociaż chyba ten post będzie dotyczył tolerancji... TAK tak więc:

Ostatnio mówi się o wyborze papiarza. Co któraś osoba twierdzi, 'żeby tylko nie był murzynem". Przepraszam ale nie wiedziałam, że nasze społeczeństwo jest tak płytkie, żeby kolor skóry był taki ważny. Człowiek to człowiek. Tym bardziej w kościele katolickim gdzie rasa nie ma znaczenia. Chociaż jestem ateistką, agnostyczką może trochę anarchia sama nie wiem ale jestem nie wierząca i czuje, że przestrzegam takich rzeczy dużo bardziej niż "prawdziwi chrześcijanie". Jak mówiłam każdy z nas jest tak samo równy. Jest człowiekiem. Pani sprzątaczka to człowiek, Justin Bieber to człowiek i ty też nim jesteś. A co jeżeli czarnoskóry śmieje się z Ciebie, że jesteś biały? Właśnie. Wszyscy żyjemy na jednej planecie. Ja staram się nie zwracać uwagi na kolor skóry i mam nadzieję, że ty też nie ;) 

czwartek, 21 lutego 2013

Posłuchajmy muzyki i pouczmy się angielskiego.

Gdy jak zwykle oglądałam sobie blogi. Znalazłam takiego super posta. (lekko subiektywna) a w nim dziewczyna polecała stronę na której mamy tak jakby karaoke. Ja to porównałam do "Tak to leciało". Leci sobie piosenka i trzeba w luki wpisać brakujące słowa. Całkiem spoko ;)
Zamieszczam wam link do strony http://www.lyricstraining.com/ (KLIKNIJ!!!)
Tak więc uczymy się angielskiego (głównie angielskiego) i słuchamy muzyki. Skoro słuchamy to zamieszczam wam ostatnio najbardziej słuchaną prze zemnie piosenkę.

KODALINE- All I want



PS. Taaaak wiem prawa autorskie xD (sorki ;/ )

środa, 20 lutego 2013

WAŻNE!

Taki mini post. Moja koleżanka założyła bloga. Dopiero się rozkręca więc bardzo proszę o wsparcie. To miłe. Zawsze coś na początek. Tak więc zapraszam.

http://a-bit-of-everythingg.blogspot.com/ 
kliknij tutaj

Fashion?

Fashion.. What is this? Dla mnie to w pewnym sensie sztuka. Bo od tego moda się wzięła. Modne są nie tylko ubrania, ale najczęściej do tego używamy tego słowa. Tak więc to mój pierwszy post o modzie. Tak szczerze już od pewnego czasu jej nie śledzę bo boję się , że coś mi się spodoba i będę to chciała a nie mam kasy xD Dlatego nie będę mówić o tym co jest modne bo od tego są inne blogi. Takie posty jeszcze będą ale dziś powiem wam, że pogrzebałam w swojej szafie, w szafie mamy i stworzyłam kilka małych out fitów  Dziś wam ich nie pokażę, niestety. Ale obiecuję, że najpóźniej w niedzielę pokażę ich 6 :D Pewnie wiele z was teraz myśli"Po co ona robi tego posta skoro i tak nic nie pokaże?" Robię tego posta bo kocham pisać, kocham. Uznałam, że to dobry temat.
To teraz tak co polecam? Polecam Glamour to super magazyn o modzie. Nie ma tam nic o "interesującym życiu gwiazd". Spotykamy się tam z wieloma projektantami i ich stylizacjami.
Aha jeszcze jedno kocham sklep Glitter. Kocham tamtą biżuterię jeszcze nic stamtąd nie mam, ale wszystko mnie zachwyca. Jeszcze nie mam ;) W najbliższym czasie (jak będzie mnie stać) to coś sobie kupię.
Dobra to chyba na tyle. Dziękuję za liczbę obserwatorów już prawie 50 :)


Gdy szukałam ciuchów i tworzyłam outfity słuchałam wtedy Davida Bowiego- Look back in anger
(For Bulion)

wtorek, 19 lutego 2013

When I was younger...

When I was younger uwielbiałam "Shake it up". Moją faworytką z tego serialu była Cece Jones czyli Bella Thorne. Właśnie ostatnio przypomniałam sobie jej piosenkę którą jeszcze rok temu kochałam.


(Bella Thorne&Pia Mia-Bubblegum boy)

Tekst jest bez sensu ale melodyjka całkiem fajna.To nie było tak dawno ale np. "Hannah Montana". Zaczęłam ją oglądać w wieku 7 lat. Miałam wiele rzeczy z jej podobizną (piórniki, plecaki, płyty, a nawet ubrania). Ostatnio puściłam sobie jej piosenkę i dalej pamiętam słowa. Po Hannie uwielbiałam "Czarodziei z Waverly Place". Przyzna, że nawet mam wszystkie płyty Seleny Gomez (xD).
Nie umiem powiedzieć, że nie lubię tych Disnejowskich bo przypominają mi miłe chwile z dzieciństwa (ale ja dalej jestem dzieckiem w końcu 14 lat to nie tak dużo ;) ). Na tym się wychowałam. Chociaż w aucie słuchałam Iron Maiden ale to już inna historia...:*

 A WY CO OGLĄDALIŚCIE?

sobota, 16 lutego 2013

Wir Kinder vom Bahnhof zoo...

Można powiedzieć, że został tylko tydzień ferii. Dla mnie będzie lepszy od pierwszego. Tak mi się wydaje. Teraz siedzę sobie w szczyrku. Ze znajomymi mojej mamy... i oczywiście z moją mamą :D Wzięłam ze sobą notebook'a by się nie nudzić. Jest fajnie dziś byłam na łyżwach i nauczyłam się przeplatanki w przód. Troszkę umiem w tył. Wczoraj w nocy oglądałam dużo filmów. U mnie w domu jest straszny internet. Wolny i się rozłącza, a tutaj super. Obejrzałam "Blom" to film z Johnny'm Deep'em w roli głównej. Aktor wciela się w przemytnika marihuany. Film jest komedią. Obejrzałam "Ted'a" jest super. Każdy pewnie coś słyszał o tym filmie. Na sam koniec zobaczyłam "Step Up 4 Revolution" byłam na tym w kinie w wakacje, ale lubię oglądać filmy po kilka razy. Oczywiście te fajne. Na samym początku włączyłam sobie "My dzieci z dworca zoo". Czytałam książkę i zrobiła na mnie dużo lepsze wrażenie. Film ukazał tylko środek książki. Wiele ważnych informacji nie jest wyjaśnionych. Niektóre sceny trwały za długo. Lecz i tak wielki szacunek dla tego filmu, polecam. Główna aktorka ( Natja Brunckhorst ) zagrała wspaniale. Dobrze chyba kończę. Tym którzy mają jeszcze ferie to życzę aby były wspaniale, a tym którzy są w szkole to miłej nauki ;) Pozdrawiam was.


Fragment z filmu (Wir Kinder vom Banhnof zoo). W tle piosenka Davida Bowiego.


środa, 13 lutego 2013

On the...Ice

Wczoraj byłam na lodowisku. Było super. Lubię jeździć na łyżwach ale to połączenie było świetne. Wspominałam, że podoba mi się chłopak którego nie spotkam w ferie. Jednak spotkałam i to właśnie na lodowisku. Niestety nie jeździliśmy w tym samym czasie. Ja byłam na XI i XII turze a on na XIII. Znowu to zdarzenie kiedy nie wiem czy mam się cieszyć czy nie. Mam mieszane uczucia. Tak ogólnie to ferie mijają całkiem fajnie. A jak tam u was..:*
 
Lodowisko. Mam czerwone włosy.


Artystycznie ściana w pokoju.


 
 Love story.



niedziela, 10 lutego 2013

Hey!

Ferie!!!
Powinnam się nimi cieszyć, ale nie...nie cieszę się. Czekałam na nie długo. Ale u mnie zawsze wydarzy się coś co zmieni wszystkie sprawy. W tym wypadku były to walentynki szkolne. Ja nic nie dostałam za to wysłałam koledze. (hihi koledze ^^ ). W ferie go nie zobaczę. Niestety. W dodatku przez 2 tygodnie nie zobaczę przyjaciółki. Pech...
Już się tak nie zamartwiam i myślę pozytywnie.  Mam różne plany. Chcę dużo pojeździć na łyżwach. Trzeba trochę poćwiczyć. Dziś przyjeżdża mój kuzyn który mieszka w Irlandii. Zostanie na tydzień. W weekend jadę do szczyrku na narty. 18,19 i 20 lutego (drugi tydzień ferii). Mam tańce. Codziennie po 2 godziny. Może w środę wystąpimy w kinie. Jeżeli tak to prześle jakiś filmik. To chyba tyle. Będę pisać. Pozdrawiam dadzia-aaa.

The Script-Hall of fame

wtorek, 5 lutego 2013

We are young

Yes we are young, but starzejemy się. Dziś jest dziś lecz to dziś za nie długo stanie się wczoraj. Chcę powiedzieć że czas szybko mija. Ja próbuje go dobrze wykorzystać. Nie tylko po przez dobrą zabawę. Bo to do niczego nie doprowadzi i nie zagospodaruje tego czasu dobrze. Ostatnio lubię czytać sobie różne "artykuły" "wpisy" (nie wiem jak to nazwać) na Wikipedii. Jak wiecie kocham chodzić na koncerty. Na tym mój świat się nie kończy. Mam swoją stronę kujona. Poznawanie świata jest dla mnie miłe. Oczywiście są tematy które przyjmuję łatwiej i gorzej.Tak ogólnie to zaczęłam dużo czytać. Wiele razy spotkałam się z określeniem, że kto czyta ma bogatsze słownictwo i wydaje mi się, że to prawda. Coraz łatwiej mi się pisze posty.  Powrócę jednak do tematu czas. Myślę o tym co jest dziś, ewentualnie co będzie jutro. Nie myślę o tym co było. Najwyżej wspominam. Strasznie teraz skaczę w tematach ale nie umiem tego ładnie napisać, moje myśli są rozsypane. Kiedy przypomnę sobie o tym, że za jakiś czas będę dorosła a jeszcze niedawno byłam mała to chce zrobić coś szalonego. Lecz po zastanowieniu się kompletnie nie mam pomysłu co to może być. Moje szalone rzeczy będę realizować w wakacje. Tak jeszcze to słowo"realizacja" gdy to słyszę nasuwa mi się tylko jedno "realizacja marzeń". Każdy z nas ma marzenia. Jedne są mniejsze a drugie ogromne. Ale dążymy do osiągnięcia ich przez ten sam sposób. Po prostu się staramy. Czasem poddajemy. Sama tak mam.  A gdy uznamy, że się nie uda to celu nie wykonamy. Nie wystarczą dobre chęci.Świat należy do odważnych. Ja się tego trzymam. Aha właśnie chciałam wspomnieć, że ja mówię tutaj o tolerancji, o prawach i wielu innych rzeczach ale ja nie jestem idealna i choć wiem o tym nie zawsze to robię. Nie zawszę się pilnuję i pamiętam o moich słowach. Ale staram się i choć wiem, że to nie wystarczy to przynajmniej mówię  o tym. Teraz jestem w okresie kiedy szukam własnego siebie. Układam swoją osobowość na nowo. Próbuję w jakiś sposób mieć swój styl. Jest to dla nie trudne bo zdarzają się osoby które mnie negują. Lecz krytyka też się przydaję. Ja jestem do niej przyzwyczajona ale ona nigdy nie jest taka sama. Cały czas się wszystkiego uczę. Poznaję świat i innych ludzi. Ludzi, ludzi innych ludzi. Zauważyłam, że w młodym społeczeństwie, Takim w którym jestem również ja, najważniejszymi codziennymi sprawami jest "głupia i męcząca szkoła, facebook, głupie odrabianie zadań lub ściąganie w szkole i spanie". Normalny dzień nastolatka. Nie mówię o wszystkich. Nie nie ale taki rodzaj młodych najbardziej widać. Gdy dorosły powie nastolatek chyba właśnie takie ma skojarzenia. Osobiście uważam, że to nie dobrze. Często nie mamy własnych pomysłów,zainteresowań i sposobów na życie. Ostatnio przebywam w towarzystwie w którym co drugi temat nie jest znany. Martwi mnie to. Dziś rozmowy wyglądają zupełnie inaczej niż kiedyś. Przynajmniej u mnie. Tak właśnie mówię o mojej szkole. Niedawno coś pisałam. Chodziłam do podstawówki zupełnie gdzie indziej. Mam tylko jednego kolegę ze starej szkoły. Ciężko mi złapać temat, podtrzymać rozmowę. Dzisiejsza młodzież. Też w niej jestem i nie podobają mi się często spotykane negujące nas określenia. Są ludzie, a znam takich wiele które chcą to zmienić i w swoim otoczeniu pokazują dobre cechy. Pokazują to przełamanie "normy". Znam dziewczynę która piszę bloga książkę. Jej marzeniem jest ją wydać. W ten sposób pokazałabym, że nie każdy jest taki sam, że są ludzie ambitni i oczywiście najważniejsze, że młodzież nie żyje tylko internetem. (Tutaj jej blog)
Rozpisałam się a myślałam, że nie ma o czym pisać. Wydaję mi się, że na dziś wystarczy. Dziękuję wszystkim za komentarze. Liczba obserwatorów z każdym dniem wzrasta też dziękuję.
Dziś miałam dość pracowity dzień. Byłam w szkole, wróciłam do domu zjadłam obiad odrobiłam kilka zadań i pojechałam na tańce na których bardzo ambitnie ćwiczyłam. (Starałam się) Pouczyłam się, przygotowałam gazetkę klasową, poczytałam kilka rzeczy na Wikipedii teraz dopisuję posta i pójdę spać. Mam nadzieję, że was nie zanudziłam. Pozdrawiam dadzia-aaa.


faithworkswon


niedziela, 3 lutego 2013

Smile!!!

Mam dziś bardzo dobry humor. Dzięki jednej piosence. Pewnie dla większości z was nie ten klimat ale mi ona najbardziej odpowiada.
Boję się iść jutro do szkoły. Tak wiem, że to dziwne ale się boję. Boję się nauczycieli, uczniów nie wszystkich ale nie których. Ale mam nadzieję, że się przepisze do innej szkoły w drugiej klasie. Tylko moja mama twierdzi, że szkoła do której chodzę jest dobra. Trudno co będzie to będzie...
Nie chce sobie psuć humoru. Zaraz idę się uczyć. Jest tak: doskonale oceny i świetne zachowanie w szkole = spotkania ze znajomymi, koncerty itp.
Dziś nie wiem o czym pisać. Mam pustkę w głowie za to chcę pokazać wam taki mix zdjęć. Troszkę od gapiłam od Bulion która zrobiła mix zimowy. Ale przecież wiele osób robi mixy. Ja mam taki:


A tu piosenka o której wspomniałam na początku czyli The Bill- Pop Kultura








piątek, 1 lutego 2013

Life goes on.

Życie życie... Każdy ma swoje wiec każde jest inne. Choć niektórzy wyglądają tak samo na zewnątrz to nie mogą być tacy sami w środku. To proste. Więc dlaczego tworzą się dziwne stereotypy idealności i piękna. Dobroci i zła. Internet i telewizja to narzuca. Dziwna moda. Moda czyli pewny rodzaj sztuki, coś pięknego. Ja choć raczej znam trendy to nie stosuję się do nich. Chętnie o nich mówię.
Dobrze mi się piszę. Jak jestem smutna to tak mam. Musze ogarnąć myśli i się ich pozbyć. Tych nie potrzebnych a ważne zostawić. Jestem smutna bo mam zły gdzie i tyle i nie lubię swojej szkoły bardzo. Strasznie się chce przepisać do innej gdzie poszli wszyscy moi znajomi. Dobra przeżyje. Jestem trochę anarchistką. Uważam, że każdy jest równy. Tak jak mówiłam homoseksualiści, fajni są i nie przeszkadzają mi. O religii też mówiłam. Wszystko jest w Etykiecie Tolerancja. Nie wiem o czym mogę wam powiedzieć. Na razie to nikt nie czyta mojego bloga. Pisze w nim samą siebie
Pójdę na prawo. Studiować prawo. To jest nawet ciekawe. Nie mam lepszego pomysłu. Chyba dużo się zarabia. Już coś o tym wiem. Już troszkę dużo. Jeszcze mi się zmieni. A teraz kończę. Przynudzam.

Nekacz






środa, 30 stycznia 2013

My day my life.

Tytuł posta... nie wiem czemu taki. Wczoraj byłam w teatrze na "Ballady i Romanse". Tak szczerze mało zrozumiałam ale przedstawienie było super. Potem miałam hip hop. Ćwiczyliśmy układy bardzo dokładnie bo będziemy występować przed seansem w kinie i możliwe że pojedziemy na konkurs do Sosnowca.
Kupiłam sobie tunikę z cekinami i złotą spódnice. Dałabym zdjęcie ale jakoś tak...

Ten post nie ma żadnego celu. Przyznaję, że jest bezsensu i mówię, że CHCĘ WAKACJE!!! Chcę spełnić moje plany i marzenia. Chcę czuć ciepło. Widieć piękne niebieskie niebo. Jeździć na rolkach, rowerze i deskorolce. Włóczyć się do 21 po mieście. Ubierać się w krótkie spodenki. Nosić trampki. Mieć wolne od szkoły. Czuć smak słodkich owoców. Mieć wakacje. Lato. Czas szybko leci ale gdy na coś czekamy to bardzo wolno się wlecze. Cóż jeszcze tylko pięć miesięcy. Poczekamy.



Will Smith-Gettin Jiggy Wit It - czyli poczętek hip hopu ( nie słucham tego rodzaju muzyki ale to całkiem spoko) kawałek jest nagrany w 1997 czyli troszkę dawno. Mam do tego rozgrzewkę na tańcach.
                                                      

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Second.

Co u mnie ciekawego ? Nic, po za tym, że z każdym dniem przybywa mi znajomych. Przez weekend byłam u babci. Tam mogłam nadrobić zaległości za tygodniowe siedzenie w domu. Dziś poszłam normalnie do szkoły. Na 7:30...masakra. Dobra przeżyje na szczęście tylko do 12:45. Teraz gdy to pisze mam już zrobione zadania które zadali mi dziś i które są na jutro. Super, jestem z siebie dumna bo chce mi się uczyć. Właśnie tak jakby na jutro ale nie bo jutro jadę z klasą do teatru. Takiego malutkiego teatru. W Bielsku-Białej czyli 25 km stąd. Właśnie najlepsze jest to, że ja myślałam, że to jest w lutym. Bo gdyby to było w lutym tata mógłby mnie odebrać po seansie i poszlibyśmy na łyżwy. Później mam tańce i nie opłaca się tak jeździć dwa razy. Everything is good but mój tata teraz pojechał do Czech na narty. Trudno, coś wymyśle...


A teraz drugi post o tolerancji. Tym razem chce powiedzieć o Religi. Każdy sobie w coś wierzy. Większość mieszkańców w naszym kraju wierzy w Jedynego Boga Jezusa Chrystusa. Chrześcijaństwo czyli ludzie ochrzczeni. Teraz jest to najbardziej wyznawana religia świata. Mamy jeszcze wiele ciekawych religii i sekt. Każdy wierzy w to co chce. Oczywiście nie chce wdrażać tematu wojen religijnych i zmuszania do wyznawania czegoś. My musimy to za akceptować. Jeżeli ktoś nie uznaje twojej religii to nie znaczy, że w jakiś sposób trzeba go wykluczać i poniżać. Ja jestem ateistką... tak właściwie to agnostykiem czyli, że nie wierze ale nie zaprzeczam. Często spotykam się z ludźmi którym to nie odpowiada. Co wtedy robię? Nic, bo jeżeli nie podoba im się to co ja wyznaje to nie podobam im się ja. Pomyślcie to co ktoś wyznaje, to w co wierzy. To jego sprawa. Jego tradycja, kultura. Coś jest zawsze przyczyną i trzeba ją akceptować. Gdyby wszyscy byli tacy sami świat nie byłby taki kolorowy. Warto jest coś o innych wiedzieć. Ja staram się akceptować każdego. Nie zawsze jest to łatwe ale trzeba się starać....


Polecam blog Kiry. Dziewczyny który próbuje zmienić świat. Robi to w bardzo dobry sposób. Mi się podoba to co robi. Więc jeżeli ty chcesz coś ciekawego osiągnąć kliknij <<tutaj>> Może za interesuje Cię jej historia.

Na koniec chce wam pokazać pewną piosenkę ale trochę w inny sposób (sam tekst).



1.Kiedy odejdziesz i zapomnisz.
I świat upadnie zgasną światła.

A ja zostanę sam, a ja zostanę sam, to wszystko już się nie liczy.
A ja zostanę sam, a ja zostanę sam to wszystko już nie powróci.

Ref. Trochę szczęścia, trochę marzeń, nie na raty, nie do spłaty
Bezsenne dni, bezcenne. Bezcenne sny,bezsenne

2. Lecz nie mów nigdy do mnie już, wolę zapomnieć i nie wiedzieć
Nie zniosę więcej ran, nie zniosę więcej ran i nie chce znów umierać
Nie zniosę więcej ran, nie zniosę więcej ran, samotność mnie pożera

Ref. Trochę szczęścia,trochę marzeń, nie na raty, nie do spłaty
Bezsenne dni, bezcenne. Bezcenne sny, bezsenne.


PS. Piszcie w komentarzach wasze odczucia na temat tego posta i bloga.

środa, 23 stycznia 2013

Drugi wpis do pamiętnika...

U mnie nic ciekawego. Siedzę w domu od poniedziałku bo brzuch mnie boli. Za ten czas mogłam poczytać kilka blogów. Jak chcesz zobaczyć blog mojej najlepszej przyjaciółki kliknij TUTAJ. Polecam.

Dziś udostępnię wam mój drugi wpis z mojego starego pamiętnika. Mam nadzieje, że się nie zanudzicie.

Czy my szukamy szczęścia? To główny temat tej notatki.(...) Być sobą. Co to znaczy? Najczęściej jesteśmy tacy, jacy inni ludzie chcą, żebyśmy byli.  A gdyby każdy mógłby być tym kim chce? Czy byłoby dobrze? Lecz to tak. To tak jakby człowiek chciał znać odpowiedzi na wszystkie pytania. A gdyby każde nasze marzenie zostało spełnione? Czy byłoby dobrze? Czy byłyby wojny? Może wręcz przeciwnie. Małe marzenia się spełniają. Duże też...w snach na pewno. W snach ma się chłopców, przyjaciół, pieniądze. Naprawdę też to mamy. Może tego nie widzimy? Może nie umiemy szukać? Ale przecież nie którzy znaleźli. Maria Curie Skłodowska, Albert Einstein, nawet Justin Bieber. Może problem w tym, że chcemy za dużo? Gdy dostaniemy to co mamy i tak później chcemy więcej. A ja co chce? Dużo tego. Czy to dobrze? Czy ja mam szczęście? Mam taniec. Mam muzykę. A gdy mam problemy? Łączę te dwie rzeczy. Właśnie wtedy powstaje chwila uśmiechu. Ale przecież chwile smutku też są. A co bardziej boli. Rana fizyczna czy psychiczna? Różnie to bywa. Jest też bardzo miła rzecz, gdy jakaś rzecz nas za fascynuje. Szczególnie pewne rzeczy rozrywkowe. Film,  książka, muzyka. Filmy...mój ulubiony to hmm nie mam ulubionego, i lubię wiele gatunków. Podobają mi się biografie. Bardzo lubię "Obcy" ("Alien"). Oczywiście filmy muzyczne takie jak Step Up. Książki... to umiem powiedzieć. Uwielbiam My dzieci z dworca zoo. Kocham to. Nie lubię takich książek jak "Ania z Zielonego Wzgórza" Czy to dobre wybory? Nie wiem. Ale to są moje wybory dla mnie. Bo ja jestem wolnym człowiekiem. Czy to prawda? Czy jestem wolna? To zależy od praw i zakazów. A czy ja słucham rozkazów? Raczej nie zawsze. A czy są ludzie doskonali? Czy chce być doskonała? Najpierw chyba trzeba polubić siebie. Ale kiedy będziemy wiedzieć, że to już? Zanim się polubimy musimy się najpierw poznać. Więc do doskonałości jeszcze daleka droga. Z czasem przyjdzie wszystko.

Lanalenamargaret1122




niedziela, 20 stycznia 2013

Pamiętniki, myśli i przeżycia

Dzisiejszy dzień był świetny. Byłam na łyżwach 2 godziny. Potem poszłam na koncert. Właśnie a z tymi koncertami to jest tak, że moi koledzy mają zespół. Ja uważam, że grają bardzo dobrze a chłopcy mają dopiero od 15 do 17 lat. To jest główny powód mojego koncertowania. Oprócz tego od piątku mnie boli brzuch. Czymś się zatrułam, wydaje mi się że to dlatego, że jadłam pomidora a go nie umyłam xD. Jutro idę do lekarza... nie do szkoły do lekarza :D
Zanim nie miałam bloga to swoje myśli wylewałam do pamiętnika. Tylko, że to nie był normalny pamiętnik. Pisałam go tak jakby ktoś miał go kiedyś przeczytać i za bardzo nie opisywałam tam moich przygód.Napisze go wam od początku. Ahh więc

Kim my jesteśmy? Co chcemy osiągnąć? Takie pytania zadajemy sobie przez całe życie. Z biegiem czasu wszystko się zmienia. My też się zmieniamy. Dlaczego...? Mam na imię Dagmara. Mam 14 lat. Skończę czternaście 8 października. Chodzę do 1 gimnazjum. Mam blond włosy. Czasem staja się rude. Czasem lekko kasztanowe. Zmieniam się psychicznie i fizycznie. Fizycznie bo rosnę. Zmienia mi się kolor włosów. Kolor skóry. Chudnę i grubnę. Psychicznie bo są chwile kiedy chcę być super laską i pozytywną dziewczyną. Zdarza się, że chce być samotną, zamkniętą w sobie nieśmiałą istotą. A czasem chce być ostra i odważna i zachowywać się jak punk. Teraz jest ten moment kiedy nie wiem co wybrać. Czy da się być wszystkim na raz...? Może po prostu będę sobą...? Ale taka właśnie jestem-jestem zmienna. Czy jestem ładna ? Tym się akurat nie przejmuję. Tak samo jak opinią ludzi na mój temat. Oczywiście lubię słyszeć o sobie dobre rzeczy. A z tymi złymi to co...? Czy każdemu można wierzyć...? No właśnie wiara. Niektórzy jeszcze szukają wiary i ja chyba jestem taką osobą, bo jestem ateistką ale nie potrzebuje jej. (...) A czy ja znalazłam swój cel? Czy ja mam swój taniec? Czy to jest to co chcę robić? Nie wiem. Ja jeszcze szukam. Ale czy rzeczy które znalazłam należą do mnie? Nasze życie to dążenie do celu. Ciekawość jutra. Zmiany nastroju i emocji. Cały czas szukamy. Ja też szukam i będę szukać dalej.




To był mój taki pierwszy wpis z pamiętnika. Miałam dziś napisać o tolerancji i miało być o byciu sobą, ogólnie o inności ale przypomniało mi się to i pomyślałam, że wpiszę. Mam tego więcej. Chcecie żebym wpisywała takie rzeczy?